Forum Noclegi

Pełna wersja: Marzenia podróżnicze
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Gdzie najbardziej chcielibyście pojechać? Macie jakieś takie marzenie, po którego spełnieniu moglibyście powiedzieć sobie - no, mam co chciałem, teraz mogę spokojnie zabrać się do pracy w korporacji do końca życia!

Ja przyznaję, że mam kilka takich miejsc. Przede wszystkim Nowy Jork. Ale chciałabym jeszcze zobaczyć Nepal i po raz kolejny przejść się szlakami gór skalistych... Wtedy mogłabym siedzieć w pracy do końca życia, bo miałąbym wrażenie, że moje życie jest jakoś bardziej kompletneTongue
Moim największym marzeniem jest przede wszystki zwiedzenie większych miast wojewódzkich Polski.
A zagranicznie do Indie [uwielbiam ich kulturę!] i lasy równikowe Smile
Wow! Chcesz znać swoje, by cudze chwalić! Smile Ale super, niewielu mam znajomych, którzy mają takie marzenia!Smile Jakby co, to mieszkam obecnie pomiędzy trzema miastami wojewódzkimi, więc jeśli się poznamy, to mogę cię zaprosić kiedyśTongue
taki forumowy couchsurfing Wink zapewne chętnie skorzystam z propozycji jeśli najpierw na wszystko uzbieram, bo obecnie to krucho i z pieniędzmi i z czasem a miast jeszcze dużo! Smile
Ja bym najbardziej chciał pojechać na Bali. Aż wstyd się przyznać, ale zamarzyłem o tym, odkąd przeczytałem... Jedz, Módl się i Kochaj. Mama mi dała, jak mnie odwiedziła, jak byłem chory i się nudziłem, żeby nie było!Wink
Wszystkich chyba ciągnie na jakieś wyspy do ciepłych krajów.
A ja (zapewne jak większość w głębi duszy) chciałbym wybrac sie w podróż dookoła świata. Zapomnieć o wszystkim co się tu zostawia i żyć podróżą.
Ja najbardziej chciałbym poznać arabskie kraje, typu Iran czy Irak, Pakistan, w tych rejonach. Trochę się interesowałem kiedyś ich kulturą i myślę, że chciałbym zobaczyć, jak ta inność daje radę w praktyce.
Już w innym wątku pisałam, że moim celem (celem, nie marzeniem) są chińskie góry (różne!) i przestrzenie stanów Zjednoczonych. Mam nadzieję, że da się to ułożyć, bo nie lubię tylko marzyć, lubię działać.
(05-23-2012 07:07 PM)Olka-Demolka napisał(a): [ -> ]Już w innym wątku pisałam, że moim celem (celem, nie marzeniem) są chińskie góry (różne!) i przestrzenie stanów Zjednoczonych. Mam nadzieję, że da się to ułożyć, bo nie lubię tylko marzyć, lubię działać.

wycieczka Route 66 to moje marzenie, ale podobno nie jest aż tak ciekawie, jak mogłoby się wydawać.
USA, ale z tym może być ciężko. chociaż mój znajomy z gimnazjum jest modelem i mieszka w Nowym Jorku, co mnie niesamowicie dołuje... Tongue

oprócz tego - i temu jestem bliższa - Pakistan, Bhutan, Nepal, Indie... safari w Kenii, Gwinea, Chile, Brazylia, Australia... aaaaż cholera, ja bym chciała wszędzie ;(
Stron: 1 2
Przekierowanie