Forum Noclegi

Pełna wersja: Z rowerem
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Czyli podróżowanie w najtańszy sposób. Tylko co z noclegiem? Zazwyczaj w namiocie,ale wtedy rower zostaje tak na prawde bez opieki, a ludzie potrafią czekać i upolować Wink Wiadomo, że nikt rowery do drzewa nie przywiąże, bo i czym...
Stąd też pytanie, jak podróżować rowerem na tyle bezpiecznie,by nie musieć wracać pieszo?
A dlaczego miałby nie przywiązać do drzewa? Przecież to tak naprawdę nic prostszego.
Po raz: skąd tak długi szyfr albo łańcuch(drzewa jednak swój obwód mają i jest on sporo większy niż odległość do płotka w mieście.
Po dwa: każda inna opcja przywiązania jaka przychodzi mi do głowy byłaby łatwa do odczepienia
mój łańcuch spokojnie obejmie drzewo. może nie dąb, który ma 200 lat, ale na zwykłe drzewo wejdzie bez problemu. Smile ale nie będę się kłócił, bo nie każdy musi mieć taki. A poza tym - jak często się nocuje w terenie w miejscach niewyznaczonych? Nie wiem, czy w ogóle w polsce to nie jest nielegalneBig Grin Ale pewności nie mam.
Nawet jeśli nie jest legalne,to przecież nikt nie chodzi po lesie i nie sprawdza Smile Z resztą, nawet w miesjcach wyznaczonych rower jakoś zabezpieczyć trzeba...Długość tego łańcucha mnie przeraża, zwłaszcza jak wyobrażam sobie takie przeciętne drzewo. Wink
Nie wydaje mi się tez,aby ktoś chodził po lesie i szukał roweru do podwędzenia. Zawsze można zrobić coś domowym sposobem : dłuższy łańcuch i kłódkę do tego i tyle Wink
Się wszyscy uparli co do tych łańcuchów... Tongue A co myślicie o opcji,aby chować rower pod tropikiem? Fakt,wtedy może być mniej fajnie w środku i pewnie komarów trochę więcej,ale rower przynajmniej blisko i będzie się czuło,jeśli ktoś zacznie przy nim grzebać.
Opcja spoko - jak się ma duży namiot z dużym przedsionkiem. Jak byłam mała, mieliśmy taką ogromną czwórkę, gdzie w środku można było postawić normalny stolik - rower też by się zmieścił. Tylko że ten namiot zajmował pół bagażnika, podróżowanie z nim na plecach byłoby masakrą.
Mój namiot to poręczna dwójka. Ale ma rozstawiany przedsionek- na upartego rower bym tam częściowo wcisnęła.i Gdybym go podpięła do linek to zapewne bym poczuła,gdyby ktoś zaczął przy nim grzebać. Ale to też szukanie rozwiązania na siłę...
Jak się nie ma, co się lubi, to się szuka rozwiązania na siłęWink
Stron: 1 2
Przekierowanie